Blog

Umarli stoją nad grobami żywych

umarliii
Aktualności / Lifestyle / Strefa Duchowo-Etyczna / Strefa Rozwoju Fizycznego i Zdrowia / Strefa Rozwoju Osobistego i Edukacji / Strefa Społeczno-Kulturowa / Wiara

Umarli stoją nad grobami żywych

Myśl zawarta w tytule, mocno uderzyła mnie w pierwszych dniach listopada. Gdy przechadzałem się po cmentarzach, obserwując ludzi stojących nad grobami swoich bliskich.

Nad wieloma z nich stały wielopokoleniowe rodziny, dzieci bawiące się telefonami, kobiety rozglądające się, w każdym kierunku na inne wystrojone elegantki oraz wujki z poczuciem humoru opowiadający kawały i śmieszne historie z życia. Zero głębi, zero refleksji, zero zastanowienia…

Patrząc z innej strony były też osoby, wpatrujące się w grób z modlitewnym skupieniem wypisanym na twarzy. Staruszki patrzące z nadzieją, że istnieje, życie po śmierci. Nie chciałbym generalizować i oceniać, kto z wyżej opisanych ludzi, przyszedł z intencją odwiedzenia grobu zmarłego, a kto z tradycji lub wyrachowania. Bo nie taki sens ma ten artykuł.

Dla mnie cmentarz jest miejscem ludzi żywych! Każdy nieboszczyk miał swoją niepowtarzalną historię, emocjonujące związki, wieloletnie przyjaźnie, dobre i złe przygody, chwile upadków i wzniesień. Byli czyimiś wnuczętami, synami lub córkami, mężami lub żonami, mogli mieć rodzeństwo lub być jedynakami. Przeżyć życie skromnie i radośnie lub z wielką pompą. Być egoistami, krzywdzącymi ludzi albo być osobami kochającymi, żyjącymi dla drugiego człowieka. Co człowiek to inaczej zrealizowane życie.

Czy ktoś jeszcze zastanawia się nad tym stojąc nad grobem bliskiej osoby? Jak często wraca się do wspomnień związanych z daną osobą i z tym czego nas ona nauczyła? O ile ją w ogóle znaliśmy. Czy patrzymy tylko na grób czy na osobę, która w nim jest? Warto zadać sobie pytanie kto o nas będzie pamiętał? Bo przecież, też kiedyś znajdziemy się na cmentarzu w pozycji leżącej.

W dzień zaduszny będąc w Poznaniu, poszliśmy z koleżanką wieczorem na cmentarz zasłużonych wielkopolan. Przechadzając się patrzyliśmy na groby i podeszliśmy do jednego, który przykuł naszą uwagę, stał tam tylko biały krzyż z tabliczką, nie było, żadnych zniczy. Chwilę pomodliliśmy się i chcieliśmy zobaczyć, kto tam leży. Na tabliczce było napisane Władysław P…ski (Data urodzin i śmierci) oraz napis „Pomódlcie się za mnie”. Można pomyśleć, że całkowity przypadek, że zatrzymaliśmy się akurat nad tym grobem albo życzenie zmarłego, zostało przez nas spełnione 76 lat po jego śmierci. Nie wiem kim był Pan Władysław i jak przeżył swoje życie, jego ciało spoczywa na cmentarzu zasłużonych, więc myślę, że nie znalazło się tam przypadkiem. Wierzę, że można żyć po śmierci nie tylko w zaświatach ale i w pamięci drugiego człowieka.

Kiedyś trafiłem na książkę „Czego najbardziej, żałują umierający” napisaną przez pielęgniarkę z Australii, która towarzyszyła ludziom zaraz przed śmiercią. Książka skłania do pewnych przemyśleń, na temat tego co jest w życiu ważne. Co ciekawe, że osoby pytane przed śmiercią stawały się do siebie bardzo podobne, niezależnie od pochodzenia, majętności, każdy przed śmiercią stawiał sobie podobne pytania, żałował podobnych rzeczy. Poniżej przedstawiam pięć, które uderzyły mnie najbardziej, i padały najczęściej, być może są to ostrzeżenia również do mnie.

  1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi, by żyć zgodnie z samym sobą a nie oczekiwaniami innych ludzi.
    Ciekawe, że człowiek przed śmiercią uświadamia sobie, że nie zrealizował nawet połowy swoich marzeń. Szedł z prądem, aby ktoś nie nazwał go głupcem, bo jego życie odbiegałoby od społecznej normy. A strach przed zmianą był tak wielki, że paraliżował działanie. Najlepiej podsumował to Carl Acutis: „Wszyscy rodzimy się oryginałami, a często umieramy jako kopie”.
  2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem
    Tą myśl wypowiadały najczęściej osoby, które przez pracę, zaniedbały relację z dziećmi, zaniedbywali współmałżonka, uważając, że ciężko pracując robią to dla rodziny.
  3. Żałuję, że szczerze nie wyznawałem swoich uczuć
    Każdy z badanych przynajmniej raz z powodu wstydu, strachu nie wyznał komuś swoich uczuć. Jak wpłynęło to na jego życie? Ciężko powiedzieć, bo przecież nawet te wypowiedziane uczucia, muszą być odwzajemnione, ale żal z braku decyzji pozostał do końca.
  4. Żałuję, że nie utrzymałem kontaktów ze swoimi przyjaciółmi
    „Moi pacjenci dopiero na łożu śmierci doceniali wartość przyjaźni. Wielu z nich było tak pochłoniętymi własnym życiem, że pozwoliło innym ludziom odejść. Zarówno tym, którzy odeszli, bo chcieli, jak i tym, których nie zatrzymali. Ale pamiętali o nich do końca” – mówiła autorka książki.
  5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwym człowiekiem.
    Pozostając w swojej strefie komfortu, nie pozwalali sobie być szczęśliwym człowiekiem. „Utknęli w starych wzorcach i nawykach” napisała Bronnie Ware, wielu jej pacjentów uświadomiło sobie, na łożu śmierci, że życie jest wyborem i ten wybór przez nich nie został dokonany.

Pewnie zauważyłeś, że żaden człowiek przed śmiercią nie żałował, że nie miał więcej pieniędzy, większej ilości partnerów czy, że nie zrobił większej kariery. To za czym najczęściej biegamy i poświęcamy najwięcej uwagi sprawia, że zamiast żyć coraz częściej zaczynamy tylko egzystować. W dzisiejszym świecie, w którym przez pęd nie mamy czasu na chwilę zastanowienia się nad własnym życiem, przez co stajemy się poniekąd bardziej martwi niż nasi bliscy, którzy już odeszli. Podsumowując moją refleksję to nasi bliscy żyją a my dopiero umieramy…

  • zdjęcie pochodzi ze strony freepik.com

Jeśli uważasz, że ten wpis wnosi on jakąś wartość do Twojego życia lub może komuś pomóc, będzie mi bardzo miło jeśli udostępnisz go na swoim profilu lub wyślesz osobie, która może tego potrzebować, zapraszam również do komentowania.

Leave your thought here

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przegląd Cookies

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić jak najlepszą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie cię po powrocie do naszej witryny i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.